Notatki:
43. 2011 >> sobota, 1 stycznia 2011 22:56:40
usunęłam dwie ostatnie notki. wstyd mi było za nie.
chwile słabości.
Kocham.
kocham
KOCHAM
k o c h a m
Postanowienia noworoczne zapisane, jeżeli wszystko pójdzie tak, jak powinno, 2011 będzie przełomowym rokiem w życiu.
matura, studia, prawo jazdy, wspólne mieszkanie.
W sumie mam w dupie nawet studia, byle z NIM zamieszkać. Byle wyprowadzić się od rodziców.
Sylwester bardzo udany, brak kaca, tego moralnego też. Rok temu bym nie przypuszczała, że 2010/2011 będzie z tymi samymi ludźmi i że nie będzie głupio. W życiu bym nie uwierzyła, że K. jest inteligentny, dba o kobiety, że W. się wygłupiał, a nie że jest popierdolony i że zajebiście się z nim gada (na trzeźwo też).
kocham ich <3
i ej. Przyjaciela chłopaka i kuzyna przyjaciółki w jednym można traktować jak brata, nie?
lubię to <3
Mam nadzieję, że 'to-do list' się spełni w całości i że rok 2011 będzie dla mnie dobry.
komentarze [0]42 >> poniedziałek, 8 marca 2010 21:28:19
kocham Łukasza :)
chcę z nim spędzić całe życie. naprawdę, naprawdę, naprawę.
kocham.
i nie jestem w stanie znieść moich rodziców.
to jest niesamowite, co się dzieje w tym domu.
patologia to zbyt delikatne słowo... :|
i nie muszę zdawać geografii na maturze :). cudownie!
ale się cieszę! :)
dzisiaj sucha notka.
nie mam nastroju...
po prostu chciałam to wszystko gdzieś napisać.
komentarze [0]41 >> czwartek, 14 stycznia 2010 07:32:16
jest tak cudownie, że aż się nie chce wierzyć, że to może trwać wiecznie.
uwielbiam Go.
uwielbiam do niego pisać sms
uwielbiam z nim rozmawiać
uwielbiam jak mi dokucza
uwielbiam się z nim śmiać
uwielbiam go łaskotać
uwielbiam jak jest taki zdziwiony za każdym razem jak się okaże, że z dziewczyną też można się dogadać ;)
uwielbiam jak na końcu pocałunku przygryza mi wargę
uwielbiam ten uśmiech 'zaraz Ci coś zrobię, Mała'
uwielbiam jak mi mówi, że mnie kocha
uwielbiam jak się tak peszy czasem jak mu dam buzi w policzek
uwielbiam, że jest taki nieśmiały
uwielbiam, że pozwala mi mówić 20 min bez przerwy i się jeszcze cieszy
uwielbiam jak mnie zmusza do rozmów o 'tych sprawach'
wszystko w nim uwielbiam.
Cieszę się, że to napisałam gdzieś.
Łukasz <3;*
komentarze [0]40 :) >> sobota, 9 stycznia 2010 19:51:05
to zabrzmi mega komicznie, ale cóż. przez przypadek mam faceta. Przez przypadek się zakochałam, a we wtorek już nie przez przypadek prawdopodobnie przestanę być dziewicą...
uwielbiam Go.
Łukasz :).
Mój ;*
czuję się jakbym go znała strasznie długo, a to dopiero tydzień (jak się znamy)
chociaż znamy to złe słowo,bo chyba oboje słabo pamiętamy co było na sylwestrze.
kocham. :)
komentarze [1]39! >> poniedziałek, 4 stycznia 2010 01:18:05
:)
nie było czasu, żeby pomyśleć o Marcinie.
i jakoś zaczął mi być obojętny. ach, te hormony.
Ale jak facet mi mówi: "Zadzwoniłem, dlatego, że mi się podobasz (...) Chciałabyś się jeszcze kiedyś spotkać?", to jakoś endorfiny biorę górę.
taka jestem szczęśliwa :).
nie, jeszcze nie zakochana.
i generalnie zapytał, czy pójdę z nim za tydzień na studniówkę.
khm. Czy mogę powiedzieć, że mam faceta? xd
ei, no chyba nie ;). W zasadzie dzisiaj sobie rozmawialiśmy tylko. 6h :).
łał, szaleństwo.
jednak ten sylwester nie był taki zły xPP.
komentarze [0]38 >> piątek, 1 stycznia 2010 17:18:51
masakra.
mam
kaca moralnego
przelizałam się wczoraj z dwoma facetami na pewno. z trzecim nie wiem.
robiłam z siebie idiotkę. i z puszczyka i basi.
masakra.
już nigdy nie chcę stracić nad sobą kontroli.
okropieństwo.
i nawet nie wiem, ile wypiłam.
za mało pamiętam...
:(
komentarze [0]37... >> czwartek, 31 grudnia 2009 00:14:07
to mi się nie mieści w głowie.
jak on może? on się chce przyjaźnić, czy chce czegoś więcej?
ja nie wiem :(. nie chcę sobie robić nadziei. no ale...
znowu dostałam buzi w usta, nie w policzek. wziął mnie na kolana i masował mi kolano. to co prawda nie było tak przyjemne jak masaż brzucha, ale też. w pewnym momencie mnie przytulił jak leżeliśmy na materacach pod ścianę. tak cudnie było. chociaż tylko chwilkę. maca mnie po tyłku prawie zawsze jak mnie przytula.
czy tak robią koledzy?
no ale z drugiej strony...
co chwile mi dogryza, mówi, że się muszę po świętach zdecydowanie zacząć odchudzać, łaskocze mnie, brudzi magnezją, przewraca, wrzuca do śniegu i podkreśla cały czas, jaki to on jest wspaniały.
czy tak się zachowuje facet, który chce poderwać dziewczynę?
kurwa.
dlaczego ja musiałam tak strasznie oszaleć na jego punkcie?
dzisiaj było tak cudownie...
<3
bardzo mnie dopadło. bardzo mocno. i żaden Szymon na to nie pomoże.
kocham Marcina.
i chciałabym tak bardzo, żeby on czuł do mnie to samo...
:(
komentarze [0]36! >> środa, 9 grudnia 2009 17:34:14
smutno mi tak.
wczoraj było świetnie na treningu, ale...
ja nie wiem czego M. ode mnie chce.
nie wiem :(
chciałabym, żeby się to rozjaśniło jakoś.
żeby zrobił COŚ.
a ja mam wrażenie, że ma mnie dość.
ech...
a ja się wcale mu nie narzucam.
naprawdę :(.
i muszę przestać przeinterpretowywać to co do mnie mówi. pewnie on się zachowuje normalnie w stosunku do mnie, a ja żyję nadziejami. jak zawsze.
i nie idzie na imprezę w sobotę :(.
w ogóle ja nie wiem co tam będę robić.
:(:(:(
kocham Go... :(
komentarze [0]35. >> wtorek, 8 grudnia 2009 16:07:40
ja tylko tak na chwilke.
jestem wolna.
rozstalismy sie.
zakochalam sie w M. nieodwolanie. chcial mnie ostatnio pocalowac. chyba.
tesknie za nim :(.
za 4h go zobacze.
i cierpie na brak internetu.
:(
komentarze [0]34 >> czwartek, 26 listopada 2009 22:42:53
jakoś mi tak źle.
tutaj 'wszystkich' zaskoczę.
potrzebuję miłości.
smutno mi
:(
komentarze [0]33 >> niedziela, 22 listopada 2009 22:46:30
nie chcę już żyć.
strasznie ze mną źle, serio.
Dominik mnie okropnie dołuje.
chciałabym dzisiaj zasnąć i się nie obudzić. mam dość tego wszystkiego.
(ale tak sobie tylko gadam. nawet bym nie chciała zrobić nic, żeby przestać żyć)
komentarze [0]32 >> poniedziałek, 9 listopada 2009 23:05:18
tak strasznie tęsknię za V.
i nie wiem czemu, ale strasznie mi głupio pierwszej do niego napisać.
wyszło w zajebiście mądrej wróżbie Basi, że V. mnie kocha, D. za mną lata, a M. chce ze mną chodzić. Mogłoby by to być prawdą, nie?
I w ogóle mam doła.
Dominik dzisiaj mnie zaczął przytulać, całować i pieścić. nie zauważyłam nawet kiedy, nie dało się przestać.
a ja nie chciałam.
i potem się tak źle z tym czułam.
źle mi z tym.
potrzebuję V.
napiszę.komentarze [0]31 >> niedziela, 8 listopada 2009 22:10:40
o Bogowie.
pozwólcież mi zmądrzeć!
już mam dość mojego rozchwiania emocjonalnego, mojej głupoty i braku jakiegokolwiek rozsądku!
chciałabym wyciąć z siebie fragment odpowiedzialny za uczucia.
momentami.
wierzę w magię.
odprawmy gusła o zrozumienie, wyjaśnienie i pokochanie.
zapalę świeczki, połączę ogień z wodą, złożę ofiary, może wtedy się zdecyduje.
co ja mam robić?
cały weekend spędziłam na marzeniach.
O V. i M.
popadam w paranoję.
już nie mogę, nie mogę.
przynajmniej sobie powiedziałam, że V. się nadaje tylko na romans.
ale wiecie?
Ja bym mogła z nim stracić dziewictwo.
chciałabym z nim.
bo on jest taki... idealny.
pewnie jakby to czytał, to by nie uwierzył.
ale tak. jest taki w pewien sposób idealny.
tylko nie jako 'chłopak' na stałe.
ach.
i przeżyłam z nim tyle takich intymnych chwil.
które wcale takimi nie były.
on jest taki idealny.
A Marcin...!
Marcin i Jego Klata.
Marcin i Jego Oczy.
Marcin i Jego Zapach.
Marcin i Jego Ciepło.
zadurzenie.
uwielbienie.
próbuję nazwać to, co siedzi we mnie.
a Dominik?
rozgoryczenie.
bezpieczeństwo.
miłość (?)
nienawiść
smutek
żal
stabilizacja
przyzwyczajenie
niechęć
irytacja
tak. te uczucia się z nim wiążą.
i on mi się nawet nie podoba. nigdy się nie podobał.
ale... z nim jest tak bezpiecznie.
ja potrzebuję rutyny.
już mam tego dość.
całe moje życie się opiera na facetach.
a najgorsze, że to się nie skończy.
jak zerwę z Dominikiem, będę o nim cały czas myśleć. o tym co straciłam.
jak nie zerwę stracę tak dużo.
ja już nie mogę.
komentarze [0]30! >> piątek, 6 listopada 2009 21:50:24
O jak ja uwielbiam Marcina.
Ach.
koloruje mi życie :)
tak bym chciała, żeby mnie pocałował.
to by był taki... znak.
no. ale on mnie pewnie traktuje jak przyjaciółkę.
ech.
komentarze [0]29... >> czwartek, 5 listopada 2009 23:12:29
tęsknię za M. i V.
jutro się zobaczę z M :).
i pewnie znowu się zawiodę. chciałabym, żeby się jakoś jednoznacznie określił.
i V...
<3
moje notki są zajebiście monotematyczne.
to może jeszcze dodam, że boję się jutro francuskiego.
ale jest na pierwszej lekcji, a potem już będzie lajtowo.
M <3
V <3
ach :(
komentarze [0]
Archiwum:
2007
czerwiec (1)lipiec (5)sierpien (1)wrzesień (1)2008
luty (4)marzec (3)sierpien (2)wrzesień (1)2009
maj (1)sierpien (2)wrzesień (2)październik (5)listopad (6)grudzień (3)2010
styczeń (4)marzec (1)2011
styczeń (1)
Szablon:
zdjęcie:
Karina Taira
brusze:
Moargh
pattern:
77 words
autorka:
Noye
więcej layów:
Projektownia